Cymbergaj zacnie bawi. Niektórzy mogli się o tym przekonać,
że tak powiem, na własnym grzebieniu. Tak naprawdę grzebienie były nasze, monety też. I stoły. Przyjemność i radość była wspólna, dzieliła się samoistnie i sprawiedliwie.

01-06-2008, Wrocław, ul. Świdnicka, godziny popołudniowe. Dzień Dziecka. Świdnicka była nasza!

Powyżej: jedna z chwil prawdziwego triumfu.
Tata patrzy...

 

A tutaj pełna fotogaleria. Warto się przekopać przez te ponad dwie setki zdjęć.

 

Coś jeszcze? Nie? No to wracanko...